Przykłady dobrych reklam

Przykładów skutecznej reklamy jest całe mnóstwo. Od czasu pojawienia się w polskiej telewizji pierwszych bloków reklamowych specjalistom znacznie przybyło wiedzy na temat technik perswazji i sposobów manipulacji odbiorcą. Jednak pewnych starych metod używa się do dziś.

Słynna reklama Polleny 2000 z hasłem „Ojciec prać!” to jeden z ciekawszych przykładów, jak stworzyć chwytliwe hasło, które zostanie zapamiętane na lata (proszek w tej chwili jest już nie do zdobycia, mimo to o wspomnianym spocie słyszał niemal każdy). Reklama ta osiągnęła sukces dzięki frazie zaczerpniętej ze znanego wszystkim „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Jednak zawołanie zostało użyte w zupełnie innym kontekście, co nadało całości żartobliwego charakteru. Pojawia się błyskotliwa gra słowna, która tak bardzo podoba się odbiorcom.

Spoty telewizyjne mają pewną przewagę nad reklama radiową, ponieważ działają za pomocą obrazu, a większość społeczeństwa to wzrokowcy. Niestety w przypadku reklamy radiowej twórcy mogą operować tylko dźwiękiem i słowem. Jednak fachowcy wyśmienicie radzą sobie z ograniczeniami. Bardzo skutecznym i często wykorzystywanym chwytem jest oddziaływanie na wszystkie zmysły za pomocą odpowiednio dobranych słów. Np. gdy mowa jest o kosmetykach pojawia się seria określeń, dzięki którym odbiorca wyobraża sobie, jak wyjątkowo dany produkt pachnie i jak świetnie się wchłania w skórę: „jak ciepły letni deszcz”, „świeży jak morska bryza”. Podobną technikę stosuje się w reklamie produktów spożywczych – słowa sprawiają, że wyobrażamy sobie zapach i wygląd dania, przez co niekiedy nawet robimy się głodni. „Spróbuj soczystego kurczaka w chrupiącej ostrej panierce. Do tego liście kruchej sałaty z pachnącym, świeżym pomidorem, soczystym ogórkiem i ulubionym sosem.”

Jednak najlepszym chwytem przyciągającym uwagę niemal wszystkich słuchaczy jest żart sytuacyjny. Śmieszne reklamy najdłużej pozostają w pamięci odbiorców. Bardzo często wspominane, cytowane i przerabiane, żyją własnym życiem i nie da się ich pomylić z żadnym innym spotem i produktem. Słynne „a świstak siedzi i zawija je w te sreberka” doczekało się mnóstwa kontynuacji i wyjaśnień internautów, dlaczego „świstak siedzi i zawija”, czy też odwrotnie – już nie zawija „bo sreberka były kradzione”. Bardzo popularne stały się także charakterystyczne maskotki występujące w całej serii reklam, jak np. Serce i Rozum. Wystarczy dodać nieco błyskotliwego żartu i sukces kampanii gwarantowany.